Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

Tutorial - ślubne wieszaki!

Witam kochani,

dziś chce Wam zaprezentować wykonanie ślubnych wieszaków na przykładzie moich własnych prywatnych wieszaczków. Prawda jest taka, że chęć posiadania takich właśnie wieszaków pchnęła mnie do zainteresowania się techniką decoupage i to właśnie dzięki nim tu z Wami jestem :)

Potrzebne materiały:


  • wieszak - łatwo dostępne w internecie, ja swoje kupiłam w cenie poniżej 5 zł/sztuka
  • czarna farba akrylowa i woda lub bejca 
  • biała farba akrylowa lub emalia do ścian (użyłam tej drugiej)
  • papier ścierny 220-260
  • serwetka
  • nożyczki
  • mały pędzelek i woda
  • duży płaski pędzel syntetyczny (przynajmniej 16)
  • klej do decoupage
  • lakier akrylowy

Dodatkowo:

 
  • ozdobna satynowa wstążka
  • wydruk napisu, który chcemy umieścić na wieszaku.

Ważne! Zwykły papier ksero średnio się nadaje do takiego wydruku ponieważ jest zwyczajnie zbyt biały. Mimo że używam białej farby to nigdy nie jest ona tak śnieżnobiała. Ja użyłam papieru, którym moja mama kiedyś odbijała formy ubrań, był zleżały i sam z siebie wydawał się żółtawy, ale po przyłożeniu do pomalowanego wieszaka okazał się idealny (to ten sam papier, który do tej pory służył mi za podkładkę, żeby nie brudzić stołu ;) ). Możecie próbować wydruków na papierze śniadaniowym, słyszałam o tym wiele dobrego.


1. Bejcujemy


Malujemy bejcą lub jeśli jej nie mamy to ja rozwodniłam po prostu czarną farbę akrylową tak aby farba wniknęła trochę w głąb drewna. Zostawiamy do wyschnięcia. Jeśli chcecie mieć duże przetarcia to polecam na tym etapie przetrzeć brzegi świeczką, ale ja tego nie robiłam a przetarcia i tak wyszły.

2. Malujemy


Dwukrotnie malujemy wieszak białą farbą i zostawiamy do wyschnięcia.

3. Szlifujemy


Bierzemy w ręce papier ścierny i działamy, niestety zdjęcia mi coś kiepskie wychodziły i coś słabo to przetarcie widać, ale jest. Chciałam aby efekt był subtelny, ale na zdjęciach to jest aż zbyt subtelny ;) Przecieramy najbardziej w miejscach, gdzie przetarcia powstałyby najszybciej w skutek normalnego użytkowania, czyli na brzegach.

4. Przygotowujemy serwetki i nadruki

Wybieramy motyw i wycinamy go z grubsza, zostawiamy jedną wierzchnią warstwę serwetki i wydzieramy ją na wodę, więcej o przygotowywaniu serwetek i ich naklejaniu w moim poprzednim tutorialu - http://zielona-szkatulka.blogspot.com/2013/06/tutorial-soiczek-w-roze.html
Na zdjęciach wyżej widać walające się już wydarte fragmenty, ja wybrałam te z rogu serwetki.

Wydruk "mąż" wydzieramy i wrzucamy do podstawki z wodą. Wchłonie on wodę i ułatwi nam to jego przyklejenie bez zmarszczek. Przyklejanie ułatwi nam też kawałek koszulki na dokumenty. Wkładamy wydruk na folijkę, drukiem do dołu, odsączamy z wody i smarujemy klejem. Obracamy i dzięki folijce możemy w łatwy sposób umieścić wydruk na pracy. Dociskamy palcem tak aby wypchnąć pęcherzyki powietrza, ściągamy folijkę i zabezpieczamy klejem.


Tak prezentują się świeżo naklejone motywy, całość lakierujemy, ale sami zauważycie, że pracy na tym etapie daleko do ideału, widać brzegi i marszczenia. Gdy lakier wyschnie bierzemy ponownie papier ścierny do ręki i wygładzamy wszelkie nierówności (pamiętajcie jednak o lakierze, szlifowanie zaraz po kleju może się skończyć zdarciem serwetki!).

5. Wykańczanie


Malujemy, szlifujemy, malujemy, szlifujemy - trochę żmudne, ale uwierzcie mi, że warto. Praca robi się gładka i ładna, motywy lepiej się wtapiają i nie czuć pod palcem gdzie były przyklejane.


Gdy uzyskamy zadowalający efekt wiążemy kokardę na szyjce wieszaka. Tak oto prezentują się gotowe wieszaki. Mam nadzieje, że Wam się podoba!



niedziela, 30 czerwca 2013

Naszły mnie motyle :)

Leżał sobie odłogiem gdzieś z rupieciami w domu mojej bratowej. Od razu go wypatrzyłam i spytałam czy potrzebny, okazał się szalenie potrzebny, ale pozwolono mi go ozdobić i zwrócić :D Ma być ozdobą pokoju mojej 7-letniej bratanicy. Wcześniej widniały na nim jakieś krówki i traktorki, mało dziewczęce ;) miałam zrobić fotkę "przed", ale przypomniałam sobie o niej po położeniu pierwszej warstwy farby...

Tak więc prezentuje już tylko "po" :)