Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spękania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spękania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2013

Tutorial - decoupage na mydle

Po serii mydełek, które zagościły na moim blogu chce Wam pokazać króciutki tutorial jak samemu takie mydełka wykonać. Sprawa jest super prosta i nie potrzebujecie dokupować dodatkowych mediów aby bawić się w dekorowanie mydełek.



Potrzebne będą:
  • mydełka - nie ma znaczenia jakie, w domu używam mydła w płynie i w półce znalazłam spory zapas starych, do niczego nie potrzebnych mydeł, których nie będę używać. Na prezent oczywiście lepiej zakupić porządne mydełko, moje mają spełniać jedynie funkcję dekoracyjną.
  • papier ścierny, grubszy gdy macie mocno wyciśnięte logo na mydle jak u mnie
  • klej do decoupage lub inne medium uniwersalne typu podkład-klej-lakier, nie potrzeba specjalistycznych mediów do mydeł - mój Modge Podge świetnie się trzyma
  • pędzel
  • wycięte lub wydarte motywy z serwetek, oczywiście tylko jedna warstwa




 Mydełko traktujemy papierem ściernym aż zedrzemy wytłoczony w nim napis i wszelkie nierówności, które nam przeszkadzają. Jeśli papier zostawia mocne rysy możecie mydło potraktować wodą by je wszystkie idealnie wygładzić, ale nie jest to konieczne, ja wybrałam użycie drobniejszego papieru.



Mydełko pokrywamy klejem. Jeśli pomalujecie je ze wszystkich stron to mydełko nie będzie się pienić, dlatego jeśli chcecie by zachowało swą funkcję to malujcie je tylko z jednej strony.


Po wyschnięciu podkładu postępujemy jak z każdym innym przedmiotem, naklejamy motywy itd. po czym lakierujemy. Na mydle bez problemu można stosować też inne techniki np. spękania jednoskładnikowe wyszły u mnie całkiem fajnie. Oto przykłady moich mydełek:






 Miłej zabawy :)



wtorek, 12 listopada 2013

Spękacz na mydełko? Czemu nie!

Hej :)

Dziś pokazuję pracę, będącą dowodem, że na mydełku można zrobić znacznie więcej niż tylko przykleić serwetkę. Miejsca wprawdzie nie jest dużo, ale zachęcam do eksperymentów :)


poniedziałek, 29 lipca 2013

Różana donica...

Dziś w ten niesamowicie upalny dzień prezentuję kolejną donicę. Zabawy ze spękaczem i  patyną bardzo mi się spodobały :)



piątek, 19 lipca 2013

Nie ma tego złego, czyli doniczka od nowa :)

Jakiś czas temu, żaliłam się Wam, że jakiś łobuz popsuł jedną z moich prac. A efekty tego niecnego sabotażu można było zobaczyć w tym poście -> http://zielona-szkatulka.blogspot.com/2013/06/a-winnego-nie-odnaleziono.html

Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, udałam się do sklepu po kolejną doniczkę i zrobiłam ją jeszcze raz. Przyznam się, że efekt mi się podoba :) Nie mam jeszcze wprawy ze spękaczem jednoskładnikowym, ale chyba wyszło nieźle? Oceńcie sami.



piątek, 5 lipca 2013

Kombinacje!

Przyszedł czas popróbować czegoś nowego a jak to z próbami - nie zawsze bywają udane. No i spróbowałam nakrapiania pracy, pędzel coś mis ię zdaje za miękki miałam, bo albo wychodziły maniunie kropeczki, albo leciały całe gluty ;) zostawiłam je już, żeby całkiem pracy nie zniszczyć. A że wpadła mi w ręce patyna no to też spróbować musiałam, niby tu wszystko ok, ładnie się rozprowadzała i kłopotów nie robiła, ale kolorystycznie chyba się nie zgrała, to wygląda to bardzo dosłownie jak brudne. Za to ze spękań jestem zadowolona.




sobota, 29 czerwca 2013

Przebiśniegi pod błękitnym niebem!

Słoiczki dla mojej bratowej. Dorwałam ostatnio śliczną serwetkę z przepięknymi przebiśniegami :) Dwa słoiki już od dawna leżały zagruntowane, więc roboty nie było wiele. Niestety jedną ćwiartkę serwetki zmarnowałam, jest tak delikatna, że jedno pociągnięcie pędzle za dużo i ups ;)

Oto co powstało: